Amitu – ciało, umysł, dusza

Amitu - ciało, umysł, dusza

Wspólnie z rozkwitem cywilizacyjnym, zdecydowanie wydłużył się czas pracy lokatorów znaczących aglomeracji, wielokrotnie brakowało również czasu na zjedzenie choćby jednego naturalnego posiłku w ciągu dnia. Wybawieniem dla zapracowanych i zabieganych stała się gastronomia proponująca fast food, czyli w literalnym tłumaczeniu prędki posiłek. Jak prędki, tak musiał być tani. Bułka z hamburgerem i żółtym serem nie może być jakkolwiek droga. A bo zapotrzebowanie na prędkie posiłki stało się coraz większe, z w pewnych momentach świata zalały różnorodne sieci gastronomiczne, proponujące prędkie i tanie przekąski, nie bez żadnych zahamowań zdrowe. Ten rynek potrzebował niedrogich artykułów, z zatem rynek wytwórców półproduktów też nabrał tempa. Nie doglądano o jakość, lecz o ilość. Dzieci prędko odkryły źródło smacznych posiłków ‚do ręki’, a dla wielu rodzicieli było to wybawieniem, bo w codziennej bieganinie i tak nie mieli czasu na ugotowanie obiadu. Koło się zamknęło, sprzedawano coraz więcej fast foodów, a dzieci i dorośli coraz znacznie bardziej przybierali na wadze, żywiąc się syntetycznym, lub ewentualnie jak kto woli śmieciowym jedzeniem. Pewien Amerykaniec, ważący 195 kg, wybrał się na Wyspy Brytyjskie z krucjatą przeciwko fast foodom, z ostrzeżeniem dla tamtejszego społeczeństwa, co je czeka, kiedy nie zmieni własnych przyzwyczajeń żywieniowych. Był żywym przykładem tego problemu, bo na swoją wagę pracował ponad dwadzieścia lat, żywiąc się w budkach z fast foodami. Słuchając opowieści kulinarnych babek, cioci, starszych ludzi, szczególnie tych, którzy żyli i pracowali na wsiach, może się nam wydawać, że większość z nich żyła niesłychanie skromnie, aby nie ogłosić, biednie. Skutkiem tego zobacz zdrowa żywność . Podczas spotkań w szkołach wywoływał duże wrażenie na potomkach opowiadając swoją historię, być może chociaż do kilku procent dzieci dotarło, że zdrowa żywność to posada zdrowego życia.